wtorek, 12 lutego 2013

Rozdział 1

-Hej co taki smutny-spytałam.Skarciłam się w myślach nie znam gościa a pytam się go tak poprostu dlaczego jest smutny.Chłopakowi spłyneły łzy po policzkach co strasznie mnie zdołowało.-Nie płacz-powiedziałam cichym ale pewnym tonem.W końcu w chłopaku coś pękło i zaczoł zemną rozmawiać.-Straciłem to na czym naprawde mi zależało-wyznał.Zkoczyłam z mórka stanełam przed chłopakiem po czym zaczełam się wygłupiać.Chłopak był coraz bardziej uśmiechnięty a ja coraz bardziej dumna z siebie.-Jesteś śmieszna-wyznał-ale i tak jestem smutny kochałem ją a ona mnie zostawiła.-uuuuu....dziewczyna cię rzzuciła wspułczuje-Jak się nazywasz???-zapytał.-Jessi-odpazłam.-A ty???-Zayn-odpowiedział.Usiadłam znów na mórku po czym wyjełam telefon z kieszeni i weszłam na twittera gdzie twitnełam ,,Tęsknie za wami dzień i noc nie moge przestać bez was żyć i nigdy nie przestane.Troche tęsknie za pocieszaniem was ale w Londynie też zawsze moge pocieszyć gościa siedzącego na mórku''Wyszłam z twittera po czym znów skupiłam się na Zaynie.-Nie zrozumiesz-zaczoł chłopak.-Wydaje mi się że jednak zrozumiem-żekłam pewna swego.-Tak a ty straciłaś w życiu coś co kochałaś???-Kochałam Polske i straciłam ją kochałam mojego chłopaka i go straciłam uwielbiałam swoje koleżanki ale i tak je straciłam i choć mam 16lat straciłam w życiu wiele-powiedziałam pewnie.Chłopak przyglądał mi się przez chwile po czym zeskoczył z mórka i wtedy zdjoł bluze którą miał na sobie ujawniają tatułaże.-Przejdziesz się zemną?-zapytał łagodnym jedwabistym głosem.-Okej-powiedziałam schodząc z mórka.Ruszylismy w strone sklepu z ubraniami.W sierodku Zayn ruszyl w kierunku czapek a ja w kierunku butow.Po 20min.chlopak stanol obok mnie z usmiechem na twarzy szybkim ruchem zalorzyl mi jakoms czapke.-Wygladasz super-powiedzial.Zdjelam ja po czym zaczelam sie jej przygladac byla czarna i miala napis,,Zemną nieda sie nudzic''ku memu zdziwieniu chłopak kupił tą czapke i mi ją dał.Reszte dnia spedziliśmy na szwedaniu sie bez celu po różnych ulicach.Wymieniliśmy sie numerami i po udanym dniu wruciłam do domu gdzie pierwszą rzeczom jakom zrobiłam było pujście spac.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz