Wybaczcie miał być tamten rozdział super długi a wyszedł super krótki -.- ale postaram się pisać trochę dusze :) Dobra nie zrzędzę dłużej ale proszę komentujcie bo mi przykro że tak mało komów :/Dziękuje wszystkim za komentarze i życzę miłego czytania !-Ona jest śliczna!-zawołała radośnie.-Skąd go masz?Zastanawiałam się czy jej powiedzieć prawdę...jednak po dłuższych namysłach postanowiłam nie mówić jej że Hope jest od Zayn'a. Jakoś o 19.00 zeszłam na dół bo ktoś dzwonił do drzwi. Na początku miałam skrytą nadzieje że to Zayn ale się myliłam przed domem stała jakaś dziewczyna. Po jej minie wywnioskowałam że nie jest w humorze.-Hej jestem Waliyha siostra Zayn'a-wyjaśniła spokojnie.Zerknęłam w stronę salonu gdzie moi rodzice rozmawiali i przez chwilę zastanawiałam się czy skapną się że wyszłam. Chwyciłam za pierwszą lepszą bluzę i po cichu wymknęłam się z domu tak by rodzice nie zauważyli mojej nie obecności.-Hej jestem Jessi!-zawołałam radośnie.-Nie obchodzi mnie kim jesteś ale obiecuje że cię zniszczę jeśli zranisz mojego brata-oświadczyła.-Nie wiem jak spowodowałaś że tak cię kocha ale jeśli lecisz na jego forsę to poczujesz smak gniewu siostry-warknęła.-Spokojnie nie lecę na forsę twojego brata.Prawdę mówiąc nie wiedziałam na początku że w ogóle jest sławny- wyjaśniłam.-Kochasz go?-zapytała nagle.Nie umiałam odpowiedzieć na jej pytanie. Zayn sprawiał że ręce zaczynały mi się trząść, serce mocniej biło i że strasznie zaczynałam się stresować ale czy można to nazwać miłością? Opuściłam głowę by nie patrzeć na twarz dziewczyny. Poczułam zimny powiew wiatry i krople spadające na moją głowę ale...deszcz nie pada. Podniosłam wzrok i zobaczyłam zapłakaną twarz dziewczyny.-On tak bardzo cię kocha a ty nawet nie wiesz co do niego czujesz-wyszlochała.-Chciałabym mu pomagać równie mocno jak on mi pomaga lecz nie potrafięPrzytuliłam dziewczynę tak by choć trochę się uspokoiła. Przez dłuższą chwilę płakała mi na ramieniu a kiedy w końcu się trochę uspokoiła otarła łzy i spojrzała mi w oczy.-Wciąż tylko mówi o tobie i nie widzi świata poza tobą-wyszeptała łapiąc mnie za nadgarstek.-Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim stanie!-Mi też na nim zależy-oświadczyłam.Dziewczyna przyglądała mi się przez chwilę jakby chciała zobaczyć czy mówię prawdę. Przytuliłam mnie jeszcze raz na pożegnanie i odeszła. To całe zdarzenie było strasznie dziwne i nie zrozumiałe. Wróciłam do domu i poszłam wziąć dłuuuugą kąpiel w czasie której rozmyślałam o moim Maliku i o jego ślicznych czekoladowych oczach i dużych malinowych ustach. Nie mogłam uwierzyć że chodzę z takim kochany i czułym chłopakiem jak on i miałam w nosie jego sławę. Prawdę mówiąc wolałabym żeby był zwykłym chłopakiem bo jak dla mnie za dużo lasek się na niego gapi. Nagle mnie oświeciło każdy zespół musi jeździć w trasy koncertowe a ja nie wytrzymam bez Zayn'a tak długo. Kiedy znów znalazłam się w swoim pokoju złapałam od razu za telefon i napisałam do Zayn'a smsa o treści ,,Kochanie przepraszam że przeszkadzam o tej porze ale masz może wyznaczoną jakąś trase koncertową?'' Położyłam się na łóżku czekając na smsa od mojego ukochanego. Położyłam na swoim brzuchu Hope która powoli zasypiała. Czekałam i czekałam na wiadomość od Zayn'a ale nie dawał znaku życia. W końcu lekko zmartwiona zadzwoniłam do chłopaka. Po trzech sygnałach włączyła się poczta głosowa. Nie mogłam nic więcej zrobić jak zasnąć.-----------------------------------------------------------------------------------------------------Obudziłam się na jakiejś polanie. Dookoła było pełno kwiatów a chłodny wiatr muskał moją twarz. Spojrzałam za siebie i ujrzałam radosną twarz Malika który przez chwilę przyglądał mi się po czym delikatnie pocałował mnie w usta. Pachniał kwiatami a jego włosy były mokre od rosy. Kiedy oderwaliśmy się od siebie pomógł mi wstać.-Gdzie idziemy?-zapytałam gdy chłopak zaczął mnie prowadzić za sobą.-Zobaczysz-odparł.Szliśmy łąką przez dłuższą chwile po czym mulat ukucnął, zerwał małego niebieskiego kwiatka i włożył mi go we włosy. Przyglądałam mu się lekko zdziwiona ale zadowolona.-Kochasz mnie?-zapytał nagle.Spuściłam wzrok bo nie byłam osobą która mówi ,,kocham cię'' z łatwością nie pewna swych uczuć. Milczałam bo tylko to mogła w tej chwili.-Rozumiem. Kocham cię!-wyszeptał pewny wagi swych słów i tak po prostu zniknął.Nie wiedziałam co się dzieje i czemu chłopak zniknął?------------------------------------------------------------------------------------------------------------Obudziłam się zlana potem. Spojrzałam na zegarek który wskazywał 03.00. Co to było? Przełknęłam gule w gardle i ocierając czoło rozejrzałam się po pokoju. Nagle usłyszałam znaną mi piosenkę i szybko chwyciłam za telefon. Na ekranie pojawił się nie znany mi numer. Postanowiłam odebrać.-Hallo?-Hej z tej strony Waliyha-wyjaśniła przez łzy.-Jestem w szpitalu bo widzisz Zayn miał wypadek i dzwonie bo mnie o to poprosił-Co się stało?!-zapytałam zdezorientowana.-Nic mu nie jest?!-Ma przejść jakiś ciężki zabieg...-przerwała starając się uspokoić.-Proszę przyjedź on naprawdę cię potrzebuje!-Ale ja nie mogę-wyszeptałam.-Rodzice mnie zabiją-Błagam cię-DobrzeWaliyha podała mi adres szpitala a ja sama wzięłam szybki prysznic, ubrałam się i pospiesznie napisałam w razie czego wiadomość na rodziców ,,Nie martwcie się o mnie. Pojechałam do szpitala do Zayn'a bo miał wypadek w razie czego mam przy sobie telefon'' Pospiesznie wyszłam z domu i zamówiłam TAXI bo nie mogłam liczyć na autobus o tej godzinie. Kiedy znalazłam się na korytarzu w szpitalu ujrzałam zapłakaną Waliyhe. Podbiegłam do niej i przytuliłam by mogła się trochę uspokoić.-Gdzie jest Zayn?-zapytałam wypuszczając ją z uścisku.-W sali numer 208-odparła.-śpiWbiegłam do sali olewając słowa pielęgniarki. Ujrzałam posiniaczoną twarz chłopaka i łzy spłynęły mi po policzkach. Usiadłam na krześle obok jego łóżka i nie pewnie chwyciłam go za rękę. Jego dłoń była lodowata. Nie mogłam powstrzymać łez. W tej samej chwili coś sobie uświadomiłam.-Kocham cię Zayn!-wyszeptałam mocniej ściskając jego dłoń.-Tak bardzo cię kocham!
super czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńSuper blog ! Kocham tego bloga i na 100% skomentuje kolejny rozdział :) Jestem ciekawa czy Zayn od razu wyzdrowieje bo podobno chciałaś żeby był w śpiączce...skąd wiem? ma się te newsy xD Loffciam <3 i pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńCZekam na nexxxt nie cierpliwie xD super rozdział :D
OdpowiedzUsuń